Mon06262017

Aktualizacja07:53:03 AM GMT

+ 3
+ 0
Leon
czwartek, 29 października 2015 13:06
Wpisany przez Ella
Ella

Leon

 

Rok 1990 na świat przychodzi Leon. Śliczne błękitne, duże oczy patrzą z ogromną niewinnością, puszyste policzka nadają mu słodkości, a zmierzwione blond włoski uroku, któremu nie jest się w stanie oprzeć żaden człowiek. Drobniutka mała istota, kochana nad życie przez rodziców ma zapewniony dom, rodzinne ciepło i nieustające uczucia. W chłopczyku tli się iskra niezwykłej wrażliwości  i zagubienia.  Gdzieś w umyśle kryje się mroczna strona człowieka, który z wyboru chce życia samotnika.  Przypuszczenia rodziców na temat przyszłego życia Leona, jego rozwoju, zainteresowań zupełnie odbiegają od tego co przygotował chłopczykowi los.

Leona wyróżnia od pozostałych dzieci  to co siedzi w jego głowie: pomysły,  sposób bycia, rozumienia i postrzegania świata. Te wszystkie szczególne zachowania  sprawiają, że Leon jest postrzegany za wybitne i niezwykle inteligentne dziecko, które kiedyś może zrobić wiele dla świata. Chłopczyk zachowuje się dość dojrzale jak na swój wiek, więc każdy kto go zna śmiało mówił, że to przyszła sława i ma przed sobą świetlaną przyszłość.                                                                                                                                                                                                                                                                  Rodzice Leona nigdy nie myśleli, że mogą mieć „wyjątkowe” dziecko. Oboje nie pochodzą z zamożnych rodzin, żaden z ich krewnych nie osiągnął nic wielkiego, są zwykłymi przeciętnymi, szarymi jednostkami w społeczeństwie, więc tym bardziej ciężko im jest uwierzyć, że mogą mieć tak niezwykłe dziecko.

Lecz czy chłopczyk okaże się wyjątkowy? Czy może stanie się  udręką dla jego bliskich i otaczającego go świata?

 

Rok 2000 Leon ma 10 lat. Jego włosy ściemniały prawie do koloru czarnego, policzka lekko wyszczuplały, z okresu noworodka zostały już tylko duże, błękitne oczy, z których biła ogromna mądrość, jak na tak małe dziecko.  Leon pierwsze kroki w szkole ma już dawno za sobą. Odkrywanie swoich pasji i tego co go interesuje. Chłopczyk ma swój świat, do którego nikogo nie wpuszcza ale mimo to rozwija się prawidłowo. Umie zachować się w towarzystwie, jest dobrze wychowywany przez rodziców, lecz musi się bardzo pilnować, bo jego prawdziwa natura pociąga go do zupełnie innych zachowań niż te, których uczymy się z savoir Vivre’u. Chłopczyk bardzo dobrze potrafi to ukrywać, wpajane zasady dobrych manier nie poszły w las, dzięki czemu chłopczyk nie jest wytykany palcami, tylko po prostu uważany za kogoś kto ma swoją bajkę.  Relacje z rówieśnikami nie za specjalnie układają się jak u przeciętnego dziecka. Leon nie ma kolegów ani koleżanek, choć dzieci ze szkoły chciały by się z nim zaprzyjaźnić. Na zajęciach jest w stu procentach pochłonięty wiedzą, jaką przekazują mu nauczyciele. W pracach manualnych Leon zawsze jest najlepszy, wkłada w nie całe serce i mimo swojego młodego wieku dba o każdy najdrobniejszy szczegół. Zamiast biegać po korytarzach woli siedzieć w ławce, rysować, budować roboty z przyborów szkolnych lub najzwyczajniej jeździć samochodzikiem po ławce. Mimo dziwnych stanów jakie prezentuje 10 latek chłopiec jest szczęśliwy.  Postawa zamykania się Leona przed światem skłoniła rodziców do myślenia, że chłopczyk może być chory. Autyzm? Czy właśnie to przytrafiło się Leonowi? Chłopiec okazuje się trudną zagadką dla wielu lekarzy. Rodzice chcąc pomóc swojemu dziecku jeżdżą od miasta do miasta w poszukiwaniu jak najlepszej opieki dla swojego syna. Za każdym razem mają nadzieję, że to już ostatnia wizyta, że w końcu będzie wiadomo, co czyni Leona odmiennym.                                                       Psycholodzy przez długie lata spekulowali nad stanem psychicznym chłopca aż doszli do okresu kiedy Leon nie był już dzieckiem i zaczął się buntować…

 

Rok 2010 Leon ma już 20 lat. Jego sylwetka jest szczupła, smukła lecz nie wychudzona, włosy czarne, zawsze nienagannie ułożone, oczy mądre ale z tajemnicą, nierozwiązaną zagadką. Chłopak ma już zarys swojego życia, jak powinien wyglądać jego świat i to czego w nim chce.   Stanowczo zapewnia rodziców, że nie godzi się na dalsze poszukiwania przyczyn jego odmiennych stanów, bo jest mu z tym dobrze. Może właśnie taki jest, odmienny i inny niż reszta społeczeństwa. Rodzice zdając sobie sprawę, że ich syn jest już od dawna pełnoletni i ma prawo do osobistych wyborów i własnego zdania, postanawiają, że nie będą dłużej ingerować w sprawy psychiki chłopaka.  Leonowi wyraźnie ulżyło, wreszcie może być tym kim podpowiada mu umysł, nie ukrywając się ze swoimi zachowaniami i innością.

Leon jest już na pierwszym roku studiów, związanych z inżynierią wodną. Bardzo fascynuje go ten kierunek, uwielbia wodną architekturę, plany platform wiertniczych, mostów, kładek, portów.  Nauka jest całym jego życiem. Poświęca na nią swój wolny czas, a jego pokój przypomina biuro projektowe wybitnego inżyniera. Na ścianach porozwieszane są plany budowli, ich wizualizacje, oznaczenia, a nawet opisy. Pokój jest zrównoważony i ułożony, jak na pozór postawa Leona. Co do relacji z rówieśnikami chłopak nic już nie musi udawać. Nigdy z nikim nie rozmawia dłużej niż kilka minut, zawsze spędzał czas samotnie, obserwując najbliższe otoczenie.  Nikt wtedy tak naprawdę nie wie o czym  myśli Leon. Chłopak nigdy nie był zakochany, nigdy nie czuł nic tak silnego jak miłość, a nawet przyjaźń.  Unika wszelkich rozmów na tematy z tym związane.  Ktoś mógł by się zastanawiać jak on tak może żyć, bez przyjaciół, znajomych, bez najlepszego kumpla! A Leonowi towarzystwo kogo kol wiek jest zbędne. Nie lubi dzielić się swoimi problemami. Na pozór nikt nie pomyśli, że chłopak je w ogóle ma, bo jego emocje zawsze są takie same, zimne. Ani radości ani smutku, obojętność, człowiek trup.  Wszystko co jest w Leona głowie jest tylko w niej, żadna nawet najdrobniejsza myśl nie wybiega na światło dzienne. Chłopak jest bardzo skryty, ale wcale nie jest mu z tym źle. Ma swoją prywatność, tak szczelnie chronioną przez własną osobę, tylko wtedy czuje się bezpieczny, wie, że nic nie może mu zagrażać. Nikt i nic, dopóki nie wpuści kogoś do swojego świata. Rodzice Leona martwią się o syna, boją się, że gdy jego niewidzialne problemy zaczną przybierać na sile i kumulować się w jego głowie bez drogi wyjścia, chłopak nie udźwignie ciężaru i może się to źle skończyć. Nie umieją  mu pomóc, starają się akceptować z dnia na dzień coraz bardziej jego odmienność i to, że ich malutki blondynek o ślicznych, dużych, niebieskich oczach ma tajemnice nawet przed nimi.   Wszystko się zmieniło na początku drugiego roku studiów…

 

Rok 2011 świat Leona zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. W uczelni chłopaka pojawia się pewna nowa dziewczyna, Iga. Ma długie blond, lekko kręcone włosy, zielone oczy pełne ciepła i zrozumienia, bladą cerę, zawsze jest ubrana kulturalnie i elegancko.  Jej stroje nigdy nie są wyzywające. Dziewczyna od pierwszego momentu zrujnowała dotychczasowy świat Leona. Jej postawa, taktowne zachowanie idealnie współgrały z jej osobowością.  Iga jest bardzo lubiana na studiach, jej przyjazna postawa przyciągał tłumy ludzi, którzy ją po prostu uwielbiają. Cieszy się również powodzeniem wśród chłopaków, jednak jak z obserwacji zauważył Leon, nie jest z nikim związana.  Szybko się również okazuje, że dziewczyna dołączyła do grupy Leona. Chłopak przez cały pierwszy semestr przyglądał się dziewczynie z daleka, obserwując jej gesty, ruchy, zachowania, reakcje. Praktycznie nie spuszczał jej z oka.  Wszyscy w grupie Leona, a także poza nią szeptali, że ten się w niej zakochał. Oczywiście mogło by być to prawdą, jednak czy tak było?

Leon lekko odpuścił swoją pasję do konstrukcji budowli wodnych. Kiedy siada nad projektem, robi się zły, agresywny, to nie jest już ten sam Leon. Skąd ten odmienny stan w jego głowie? Iga jest równie zafascynowana inżynierią wodną jak Leon. Chłopak nie może tego znieść, że ktoś jeszcze w jego najbliższym otoczeniu może mieć tak wielką pasję jak on. Stąd ta agresja, bo ilekroć siada nad jakimś projektem tylekroć w głowie ma cały czas Igę.                                                             Z dnia na dzień Leon coraz surowiej patrzy na dziewczynę. W jego oczach nie ma zakochanych iskierek tylko nienawiść…

Chłopak nie chce żeby dziewczyna była dłużej w jego uczelni, nie chce na nią patrzeć kiedy ta stąpa po świecie uśmiechnięta i pełna radości, bo zwyczajnie jej nienawidził! Coś w środku Leona nie może jednak przestać myśleć i patrzeć na dziewczynę. Jest mu ciężko z tym walczyć. W końcu zaczynają zdarzać się Leonowi dni wolne od szkoły. Zwyczajne domowe wagary. Rodzie nie niepokoją  się tym zachowaniem, ponieważ ich syn doskonale radzi sobie w szkole, do tej pory nigdy nie sprawia im kłopotów, ani nie odpuszcza sobie szkoły, więc  wytłumaczyli to zachowanie jego buntowniczym wiekiem. A że dni kiedy siedzi w domu nie wpływają negatywnie na jego wyniki w nauce, nie są na Leona o to źli. Ufają mu.

Wraz z początkiem drugiego semestru, pewnego dnia do chłopaka śmiałym krokiem podchodzi Iga. Chłopak jest bardzo zaskoczony, strach lekko paraliżuje jego umysł. Dziewczyna przedstawia się i próbuje nawiązać z chłopakiem jakiś kontakt lecz widząc ogromną niechęć i wrogość Leona ich pierwsze spotkanie zakończyło się po nie z pełna dwóch minutach.  Mimo to chłopak nie może wyrzucić z głowy tego incydentu. Z biegiem czasu, czeka  na kolejny krok ze strony Igi lecz jego spojrzenie w jej stronę jest  wciąż lodowate i ponure. Dziewczyna w brew pozorom nie zniechęca się i po upływie krótkiego czasu  powtarza próbę nawiązania relacji z Leonem. Ta chwila trwa nieco dłużej i pada w niej większa ilość słów niż samo część i przedstawienie się.   Iga widzi, że chłopak jest inny niż wszyscy. Widziała, że ją obserwuje lecz mimo to udawała, że nie zauważa jego osoby w grupie. Chce odkryć jego tajemnicę i postanawia działać.Już od początku znajomości mają lekko z górki, ponieważ łączy ich wspólną pasja.  Iga  co kilka dni podchodzi do Leona, bo ten nigdy nie ma odwagi, i zagaduje go udając, że wcale nie widzi jego odmienności. Nigdy jednak nie odważyła się usiąść z nim w ławce.  Chłopak jest dobrze wychowany więc jest uprzejmy dla dziewczyny, taktowny i miły, jednak mało gadatliwy. To ona przez większość czasu wylewa ze swoich ust potoki słów, opowiada mu zabawne historie, żarty, rozśmiesza go  i Leon wtedy czuje się dobrze. Na początku nieśmiało się uśmiechał teraz nie kryjąc się i nie zamykając śmieje się jak każdy inny człowiek.  Iga jest bardzo zadowolona, wręcz dumna z tego postępu bo widzi, że chłopaka staje się inny. Często przynosi mu przekąskę do zjedzenia lub jakiś napój, żeby móc uściślić ich znajomość, chłopak nigdy jednak się nie zrehabilitował. Nadszedł czas kiedy ich wspólna pasja otwiera chłopaka jeszcze bardziej dzięki czemu wdaje  się z nią w dyskusję na temat projektów i tego co go tak bardzo interesuje.  Ludzie ze środowiska Leona bardzo się dziwią widząc chłopaka w zupełnie innym stanie ale mają na to bardzo proste wytłumaczenie. Zakochał się. Trafił swój na swego…

Rok 2012 Kolejne zmiany w życiu Leona. Po pół roku znajomości z Igą, chłopak dzieli z nią swoją szkolną i samotną dotąd ławkę  ale co najważniejsze zaczyna się widywać  z dziewczyną poza szkołą. Rodzice Leona są przeszczęśliwi widząc, że ich syn pierwszy raz w życiu ma osobę, z którą spotyka się w swoim wolnym czasie, co więcej może się okazać, że jest to jego życiowa partnerka. Dziewczyna często przesiaduje z Leonem w jego pokoju, robią nawet wspólne projekty, planują nowoczesne konstrukcję, czują się dobrze w swoim towarzystwie.  Czy można powiedzieć, że są przyjaciółmi? Iga z pewnością tak go nazywa wśród znajomych, lecz chłopak nigdy nie wyraża się w ten sposób o ich relacji. W zasadzie, milczy na ten temat. To jedyna rzecz, która się w nim nie zmieniła.Rodzice Leona bardzo lubią Igę i jak wiadomo, widzą ich razem w przyszłości jako rodzinę. Od dawna mają wizję ich we własnym mieszkaniu, z dziećmi, zawsze szczęśliwych, uśmiechniętych, a przede wszystkim widzą takiego Leona. Bez tajemnic, bez zamykania się w sobie, uciekania przed światem. Gdy mówią o tym synowi, ten wpada w ataki złości, przejawia agresję, zamyka się w pokoju i już wtedy nie ma z nim żadnego kontaktu...

Leon staje się dla Igi coraz bliższą osobą. Są nierozłączni. Dziewczynie nie przeszkadzała jego inność lecz dalej nie rozwiązała zagadki dlaczego taki jest. Lubi nieśmiałość przyjaciela, lubi robić pierwsze kroki, jednak z czasem chce czegoś więcej  od Leona, bo ten nigdy nie robi w jej stronę żadnego gestu.

Rok 2014 Leon ma 24 lata. Jego edukacja właśnie dobiega końca. Ukończenie szkoły z wyróżnieniem i  obronienie pracy inżynierskiej było dla chłopaka pestką. Rodziców rozpiera duma, mają pewność, że ich syn jest wyjątkowy. Relacja Leona z Igą nie zmienia się, wciąż spędzają ze sobą dużo czasu, fascynuje ich ta sama pasja, lubią swoje towarzystwo. I nawet gdy już skończyło się robienie projektów na uczelnie, wciąż projektują dla siebie, zaskakując się nawzajem pomysłami, coraz to nowocześniejszymi rozwiązaniami i profesjonalnymi opisami. Można powiedzieć, że są stworzeni do tej pracy.

Chłopak jest już ułożony psychicznie, wie czego chce i w pełni kontroluje swoje życie. Teraz dopiero tak naprawdę jest sobą, bez żadnych przeszkód i barier. Bez udawania i skrępowanych rąk może prowadzić swoje życie.  Właśnie w tym okresie rodzice Leona zaczynają zauważać  jego brak emocji. Chłód, który od niego bije jest jak lód, który mrozi wszystko co spotka na swojej drodze. Chłopak nigdy nie wykazywał większej czułości, ale zawsze jakaś się w nim tliła. Teraz nie było jej wcale…  Leon faktycznie jest wyjątkowy?

Nadszedł dzień kiedy Iga poczuła coś więcej niż przyjaźń do chłopaka… Ten dzień w zasadzie zdarzył się już jakiś czas temu, jednak Iga wiedziała, że Leon nie jest gotowy żeby to do niej usłyszeć i tłumiła to w sobie przez cały ten czas. Z dnia na dzień jest  jej coraz trudniej, aż w końcu pękła.  Wyznaje Leonowi co czuję. Jej przemowa jest bardzo długa. Opisuje chłopakowi ich relację, to jak rodziło się w niej uczucie, jak się czuje w jego towarzystwie, kim on dla niej jest i ile znaczy, a przede wszystkim mówi jak bardzo ceni , szanuje, kocha jego odmienność i wyjątkowość.  Po długi monologu chłopak milczy. Jego spojrzenie jest chłodne, złe, agresywne… Dziewczyna nie mogąc wytrzymać napięcia chce chwycić chłopaka za rękę. On odtrąca ją jak obcą osobę. Wreszcie zbiera  się na odwagę, żeby coś powiedzieć. To nie są miłe słowa. Leon nie jest wyjątkowy. Bez emocji i nerwów patrząc Idze prosto w oczy wyznaje jej jak bardzo jej nienawidzi.  Nigdy nie traktował jej nawet jako przyjaciółki, a może nawet nie była dla niego koleżanką. Śmiał się i czuł się dobrze w jej towarzystwie, bo coś w jego głowie było przy niej inne, pomagało mu się rozluźnić… ale… nic więcej. Dziewczyna nie może uwierzyć, że 3 lata tak bliskiej znajomości dla chłopaka nic nie znaczą. Nie rozumie jak przez 3 lata mogła być dla niego obcą osobą, a przede wszystkim, jak może jej nienawidzi i za co.   Chłopak mówi jej, że jest jedyną osobą której powie jaką ma naturę. Dziewczyna zrozumiała. Miała to zachować tylko dla siebie.  Leon nie potrafi kochać. Nie potrafi przyjaźnić się. Nie potrafi okazywać żadnych, nawet tych płytkich uczuć. Dlatego nie robił nigdy pierwszego korku, nigdy nie miał z nikim zażyłych relacji. Dlaczego więc wpuścił do swojego życia Igę? Jego ludzka strona wiedziała, że to ta jedyna. Że gdyby nie była pokonana przez mroczną naturę chłopaka, dała by więcej miłości dziewczynie niż wszyscy ludzie razem wzięci na ziemi. Tylko dlatego, że ta mała cząstka, ludzka cząstka, wciąż tliła się w Leonie, Iga mogła być w jego świecie, być tak blisko niego. Ale to wszystko nie miało żadnych emocji.  Leon, człowiek który nie umie kochać… Nie jest wyjątkowy. Już nikt nie miał złudzeń. Dziewczyna próbuje zrozumieć jak chłopak może nie mieć uczuć jednocześnie nienawidząc. „Przyjaciel” nie umie jej tego wytłumaczyć. Wie, czemu tak jest, ale nikomu nie umie tego przekazać. To jest po prostu jego mroczna natura. Iga jest zrozpaczona, ma nadzieje, że chłopak mówi tak tylko dlatego, że jej wyznanie zaskoczyło go. Postanawia, że da chłopakowi czas, bo może go potrzebuje, bo może wtedy jakoś to ułoży.

 

Rok 2015 koniec złudzeń. Iga jest bardzo cierpliwą osobą. Dziewczyna wciąż kochał Leona. Dzień w dzień myśli o nim tak samo mocno. Wciąż spotykają się ze sobą i udają jakby wyznanie Igi nigdy nie miało miejsca, musi udawać, że jej uczucie nie istnieje…   Dziewczyna wyznaczyła sobie określony czas i właśnie dobiegł on końca. Po niespełna roku czasu odnawia temat jej uczucia z nadziej, że chłopak może do tego dojrzał.Pierwszy raz w chłopaku przemawia ludzka strona. Wiedząc jak bardzo rani Igę wyznaje jej i tłumaczy  bardzo dokładnie, że nie potrafi tego zmienić. Każdy człowiek ma mroczną naturę, niewielką cząstkę, gdzieś w głębi duszy lecz u niego niewielką cząstką jest ta ludzka strona. Nie potrafi nad tym panować, taki już się urodził, nie potrafi kochać, odczuwać żadnych uczuć, nawet koleżeńskich. Nie odrzucił jej, bo ta ludzka strona nie umiała tego zrobić. Wiedziała, że Iga jest najlepszym co mogło Leona spotkać w życiu, chciała utrzymać ją jak najdłużej w jego świecie, bo może wtedy pokonała by mroczną stronę. Bo może wtedy stworzyli by to, co powinno być stworzone gdyby nie ten mały szwank zamienionych cząstek natury w duszy chłopaka. Leon daje jej wybór. Wybór w zasadzie nie idący donikąd. Dziewczyna może zostać w jego świecie bez uczuć i emocji na takich warunkach jak przez te całe 4 lata znajomości lub odejść…  Iga  już nie ma złudzeń. Wie, że będąc w świecie Leona bardzo mu pomaga, jest  jego „bratnią duszą” ale wie też, że nie potrafi tłumić już tego uczucia dłużej w sobie i nie zniesie być tylko.. właśnie kim? Tylko bliską, a zarazem zupełnie obcą osobą w jego świecie.Iga nie musi dłużej się zastanawiać. Odchodzi. Ostatni raz jest w pokoju Leona, ostatni raz przekracza próg jego pokoju i ostatni raz zamyka za sobą drzwi…

Rok 2015 Walka Leona. W chłopaku bardzo długo tli się pamięć o Idze, o tym jak go zmieniła, jak przewróciła jego świat do góry nogami. Ile mu dała i ile zabrała odchodząc. Leon wie, że postąpiła słusznie. Teraz już jej nie nienawidzi. Teraz nienawidzi siebie za to kim jest. Leon w głębi serca nienawidzi też swoich rodziców, bo to oni go stworzyli. Oni dali życie potworowi…

Czasem pojawiają się w Leona życiu dni kiedy to ludzka cząstka bierze górę nad jego stanem psychicznym, chłopak pragnie być normalny, pragnie czuć to co inni ludzie, umieć lubić, przyjaźnić się, a to czego pragnie najbardziej to czuć miłość. Móc spotkać się z Igą i wyznać jej, że coś się zmieniło, że coś czuje, że chce aby była w jego życiu z nim, obok niego, nie kimś obcym, kimś naprawdę bardzo bliskim. Takich dni jest  bardzo mało, chłopak wtedy przechodzi stany depresyjne, lękowe, zaburzenia psychiki, to są straszne dni. Dni kiedy walczy z własną naturą. Nawet jego łzy nie są w stanie zatrzymać cząstki ludzkiej natury na dłużej. Nagle odchodził, znika jak przebita bańka mydlana, powraca stan obojętności, a życie Leona znów toczy się dalej, jak gdyby jego wewnętrzna walka nigdy nie miała miejsca. Chłopak zazwyczaj jest świadomy w chwili tej walki jednak zdarzają się dni, że po prostu ma dziurę w pamięci, nie wie co się z nim dzieje, co czuje ani co myśli…

Rok 2020 Leon ma 30 lat. Jego sylwetka jest poważna, stonowana, osobowość idealnie ułożona przez mroczną stronę. W jego życiu nie ma uczuć, nie ma emocji… Nie ma bliskich osób prócz rodziców, do których czuje ogromną niechęć. Żyje architekturą wodną, planami, projektami, nowoczesnymi wizjami.  Wraz z Igą odszedł  strach i szczęście… Została pustka, nicość. Jego ludzka strona umarła. Tłumiona i nękana przez 30 lat przez mroczną naturę Leona została zadeptana do końca.  Zniknęła wyjątkowość, a pojawiła się udręka. Leon jest tym samym człowiekiem co w dniu przyjścia na świat. 

Komentarze  

 
# leon 2016-02-07 11:33
cholera... skąd tyle o mnie wiesz???
 
 
# leon 2016-02-07 11:34
a tak na marginesie, mam nadzieję, że po 40 latach ten Oscar w końcu trafi w zasłużone ręce ;)
 

Copyright (c) netFORMATOR.pl