Fri08182017

Aktualizacja07:34:00 AM GMT

Back Publicystyka Sport Piłka nożna Czy mecz z Orlikiem był o przysłowiową pietruszkę?
+ 0
+ 1
Czy mecz z Orlikiem był o przysłowiową pietruszkę?
piątek, 11 lipca 2014 21:35
Wpisany przez Rafał Praszczyk
Rafał Praszczyk

W dniu 8 czerwca 2014 roku Spartanie podejmowali na własnym boisku drużynę Orlika Blachowania, która praktycznie była już jedną nogą w A-klasie. Drużyna z Blachowni nie miała ciężkiej sytuacji w tabeli, ale aby być pewnym już na 100% swojego awansu musieli wywieź z Nowej Wsi 3pkt. Sparta pomimo tego, że zaprzepaściła swoje szanse w Soborzycach tydzień temu, to również chciała coś udowodnić, dlatego mecz ten zapowiadał się ekscytująco- i taki był.

Od początku spotkania nawet trzydziestostopniowy upał nie zniechęcił żadnej z tych drużyn by walczyć do końca. Spartanie chcieli za wszelką cenę pokazać że zmiany które nastąpiły u nich od rundy wiosennej są właściwe i takim składem od początku następnego sezonu mogą śmiało ubiegać się o najwyższą pozycję w tabeli.

Rozpoczęli zatem od wysokiego „C” grając szybką i zdecydowaną piłkę, a pressing który wywoływali na przeciwniku powodował, że Orlik nie mógł się za bardzo odnaleźć.

Niestety można było się spodziewać, że w takim tempie przy takim upale Spartanie długo nie wytrzymają i chociaż udaje im się strzelić pierwszego gola, to jednak radość trwa zbyt krótko, aby iść za ciosem i powtórzyć to co działo się na boisku w Blachowni.

Strzelcem pierwszego gola w 25min. dla Sparty był D.Witkowski po podaniu T.Florka (1-0) Dwie minuty później Orlik wyrównuje i mamy (1-1)

W 35min rzut wolny dla Orlika spowodował, że mecz ten dla drużyny z Nowej Wsi nie będzie taki łatwy. Piłkę odbitą od słupka dobija zawodnik z Blachowni i mamy (1-2)

Przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę nieporozumienie dwóch obrońców Sparty, którzy we dwoje próbowali ślizgiem odebrać piłkę ofensywie Orlika. Niestety minęli się z nią, a Goście spokojnie wykorzystali całą sytuację. (1-3)

To była bardzo ciężka przerwa i nie wiem czy nie najcięższa dla drużyny W.Kłaka z pośród wszystkim dotychczasowych rozegranych meczy tej rundy.

Kolejne minuty drugiej już połowy były wyrównane z lekką przewagą Gości, aż do 75min. w której nastąpiła zmiana w drużynie Sparty. W miejsce D. Witkowskiego wchodzi najmłodszy zawodnik Sparty D.Poch, który w poprzedniej rundzie siał postrach wśród piłkarzy Blachowni. Damian zaraz po wejściu znalazł się w bardzo dogodnej sytuacji po dośrodkowaniu rzutu rożnego przez T.Florka. Wystarczyło tylko że dołożył nogę i na trybunach znów powiało optymizmem (2-3)

Ta bramka dodała znów skrzydeł Spartanom, lecz same chęci to za mało. W 85min. wychodzący na dogodną sytuację strzelecką D.Bernat zostaje faulowany a sędzia wskazuje na 11m. Wszyscy byliśmy uradowani bowiem dzisiejszy mecz Spartanie zagrali na wysokim poziomie i powinien zakończyć się co najmniej remisem.

Niestety to drużyna Orlika miała w dniu dzisiejszym –mówiąc kolokwialnie większego farta, a bramkarz Blachowni wygrał to spotkanie dla całej drużyny Gości.

Miejmy nadzieję że strzał D.Bernata nie będzie śnił mu się po nocach, (nawet najlepszym się zdarza) jakby nie patrzeć remis czy wygrana i tak niczego by nie zmieniła.

Warto na koniec jeszcze podkreślić pracę trójki sędziowskiej w osobach DARIUSZ PĘCZEK KATARZYNA BĄK, MATEUSZ ŁĄGIEWKA która zasługuje na miano najlepszych sędziów tej rundy.

Treść opublikowana dzięki uprzejmości:
sparta.grandios.com.pl - Klub Sportowy "SPARTA" Nowa Wieś.

Grupy dyskusyjne

Copyright (c) netFORMATOR.pl