Mon06262017

Aktualizacja07:53:03 AM GMT

Back Publicystyka Sport Piłka nożna Wywiad z Marcinem Chmiestem
+ 4
+ 0
Wywiad z Marcinem Chmiestem
środa, 13 marca 2013 17:03
Wpisany przez Przemysław Maj
Przemysław Maj
Przemysław Maj wraz z Marcinem Chmiestem (fot. Przemysław Maj)

Podczas wtorkowego briefingu prasowego przy ul. Loretańskiej w Częstochowie udało się nam porozmawiać z Marcinem Chmiestem, napastnikiem trzecioligowej Skry Częstochowa. Najlepszy strzelec "Skrzaków" jesienią, podobnie jak reszta zespołu, za cel stawia sobie awans do II ligi.

Okres przygotowawczy za nami. Jak ocenia pan przepracowaną zimę?

Jak przepracowaliśmy zimę będziemy mogli ocenić dopiero po rozegranej rundzie wiosennej. Wyniki będą kształtowały opinię i ocenę okresu przygotowawczego. Każdy trener ma inną wizję, współpracowałem z wieloma szkoleniowcami i każdy z nich planował zimę inaczej. Osobiście czuję się dobrze i chcę zaprezentować się jak najlepiej podczas rozgrywek.

Zarówno trener jak i włodarze klubu stawiają jasny cel: awans. Podziela pan tę opinię?

Tak, wszyscy w klubie wiedzą, że awans do drugiej ligi jest naszym celem. Musimy jednak pamiętać, aby nie dmuchać zbyt ostro w balon, bowiem to może nam zaszkodzić. Jak wspominał już prezes, nie po to wzmocniliśmy drużynę, aby teraz odpuszczać i zadowalać się III ligą. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest łatwo awansować, bo promocję uzyska tylko najlepszy zespół.

 

Kto oprócz Skry będzie liczył się w walce o awans?

Przede wszystkim jest Przyszłość Rogów. Są również inne kluby, jak Odra Opole, która również na pewno nie odpuści. Awansuje jedna drużyna, mam nadzieję, że to będzie Skra.

Najbliższy mecz z Piotrówką odwołany, więc pierwszy na wiosnę z Rogowem. Spotkanie z liderem trudne, więc i o porażkę łatwo. Czy w razie niepowodzeń atmosfera w szatni nie popsuje się?

Nie znam takiego słowa jak porażka. Zespół, który przyjeżdża na Loretańską musi się bać rozgrywać tutaj mecze. My podchodzimy do każdego rywala z respektem, jednak znamy swoją wartość.

Strzelił pan wiosną 8 bramek. Czy mistrz Polski z Legią Warszawa z sezonu 2005/2006 poprawi wynik na wiosnę?

Oczywiście, będę chciał strzelić jak najwięcej bramek, bo po to tutaj przychodziłem. Jednak to nie jest tak, że drużyny przyjeżdżają tutaj i stoją. Obrońcy często widzą nazwisko Chmiest i dwa razy bardziej mobilizują się na takie starcia. Nie jest zatem łatwo, ale tak jak mówię, jestem tu po to, by strzelać bramki. Jeśli nie ja, będą starał się podawać kolegom, aby oni zdobywali gole.

Czy w Częstochowie jest miejsce na dwie drugoligowe drużyny? W II lidze gra już przecież Raków?

Ten problem pozostawmy prezesom, radnym i ludziom zarządzającym. W szatni się tym nie przejmujemy, bo mamy zrobić wynik i awansować. My mamy grać i wygrywać.

Z Marcinem Chmiestem rozmawiał Przemysław Maj

Więcej ciekawych tekstów na www.pmaj.blox.pl

Copyright (c) netFORMATOR.pl