Sat04292017

Aktualizacja02:39:54 PM GMT

Back Publicystyka Sport Piłka nożna Iskra - Sparta 2-1 (0-0) 09.09.2012 r.
+ 0
+ 1
Iskra - Sparta 2-1 (0-0) 09.09.2012 r.
poniedziałek, 10 września 2012 22:20
Wpisany przez Tomasz Zawierucha
Rafał Praszczyk

Mecze pomiędzy dwoma tymi drużynami zawsze wzbudzały duże emocje, szkoda że to zazwyczaj Sędziowie psują zaciętą rywalizację wypaczając wynik.

Kiedy sięgniemy pamięcią wstecz i przypomnimy sobie ostatni mecz Iskry ze Spartą na boisku w Nowej Wsi to przypominamy sobie jak zawodnicy i kibice z Mokrzeszy niemogący pogodzić się z decyzją Sędziów zrobili niezłą porutę. Dzisiaj dla wyrównania szans sędzia daje Iskrze 3pkt, chociaż wynik powinien być 2-2.

Wszystko to oczywiście przez nerwy i napięcie, których nie wytrzymuje napastnik Sparty ukarany dwoma żółtymi kartkami w przeciągu 3min. Pierwszą kartkę D. Witkowski otrzymuje za zwrócenie uwagi sędziemu głównemu „Gdzie ma oczy” w sytuacji gdzie był łapany za nogę przez zawodnika Gospodarzy- Ten nie reaguje na to. Oczywiście strasznie oburzony Sędzia postanowił zemścić się na zawodniku Sparty i wypatrywał jak najmniejszego przewinienia, który popełni. W ciągu 3min. Dawid w starciu z innym zawodnikiem Iskry fauluje niegroźnie przeciwnika, ale sędzia oczywiście był blisko i szybko pozbawił „Wicia” dalszej gry. Oczywiście takie faule w pierwszej połowie zdarzały się dość często, na które sędzia nie reagował.

Ok stało się. W chwili zejścia z boiska napastnika Sparty sędzia nadal nie rozpoczyna gry przeganiając zawodnika Sparty z jednej strony boiska na drugą.

Nie jestem zwolennikiem ubliżania sędziom, ale jeżeli Oni sami do tego doprowadzają to nie ma się co dziwić, że wielu zawodnikom puszczają nerwy i nie ważne czy jest to ta, czy inna drużyna.

Wracając do gry można stwierdzić, że było to emocjonujące spotkanie. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem z większą przewagą na korzyść Gospodarzy. Goście rozpoczęli atak od początku drugiej połowy, a swoją aktywność przypieczętowali w 54min. ładną bramką z ok.35m. zdobytą przez Damiana Zielonkę. Iskra również miała swoje szanse, ale nie mogła pokonać świetnie spisującego dzisiaj golkipera Sparty G.Pikuły. W 65min błąd popełnia defensywa, po mocnym uderzeniu zawodnika Iskry bramkarz piąstkuje piłkę, lecz pierwsi do dobicia dobiegają Gospodarze. (1-1)

Kolejna bramka wpada w 72min. po błędzie tym razem pomocników Sparty. Utraconą piłkę w głupi sposób przechwyca zawodnik z Mokrzeszy i celnym trafieniem podwyższa wynik (2-1)

Wszystko było do odrobienia tym bardziej, że zawodnicy Iskry tak jakby opadli z sił pozwalając Spartanom, co raz częściej wchodzić w swoje pole karne. Pomimo braku pełnego składu i słabą ławkę rezerwowych trener Sparty dokonał tylko jednej zmiany. W miejsce M.Turka wszedł P.Grzelewski.

Niestety cyrk, który rozegrał się w końcówce meczu opisany powyżej uniemożliwił drużynie z Nowej Wsi wywieź chociażby 1pkt z Mokrzeszy.

Nie byłoby nic dziwnego w całym tym zamieszaniu Sędziego z Napastnikiem Sparty, ale Sędzia postanowił zemścić się nie tylko na nim samym, lecz zrobił to całej drużynie.

W doliczonym czasie gry pomimo tego, iż Goście grali od jakiegoś czasu w dziesiątkę nie dawali za wygraną strzelając gola na 2-2. Sędzia jednak nie wiadomo dlaczego, nie uznaje tego gola. To znaczy My wiemy dlaczego i On na pewno też.

Bardzo ciekawą sytuacją była ta, w której grający trener Sparty podbiega sfrustrowany do Sędziego w celu wyjaśnienia nieuznanego gola. Sędzia odgwizduje koniec meczu, po czym wyklucza tego zawodnika z gry pokazując czerwoną kartkę. (koniecznie trzeba zajrzeć do przepisów i sprawdzić czy jest to możliwe, aby wykluczyć zawodnika z gry która została zakończona)

Po mimo krzywdzącego wyniku dla Sparty, ani zawodnicy, ani kibice nie czują urazy do zespołu z Mokrzeszy, któremu życzyli dobrych wyników i w pełni obiektywnych sędziów.

Źródło: sparta.grandios.com.pl

Copyright (c) netFORMATOR.pl