Mon06262017

Aktualizacja07:53:03 AM GMT

Back Publicystyka Różne Opinie, Kontrowersje Kilka słów o druku 3D
+ 5
+ 1
Kilka słów o druku 3D
czwartek, 03 lipca 2014 19:18
Wpisany przez Rafał Praszczyk
Rafał Praszczyk

Drukowanie 3D – wszystko co musisz wiedzieć o tej technologii

Jeszcze do niedawna wydrukowanie nawet zwykłego tekstu wiązało się z koniecznością użycia dużej, głośnej drukarki, która zazwyczaj zajmowała połowę biurka. Z czasem urządzenia stały się bardziej kompaktowe i co najważniejsze – oszczędniejsze. Dzisiaj jednak technika poszła o krok dalej i możliwe jest drukowanie 3D. Na czym więc w rzeczywistości polega ta nowa metoda wydruku?

Drukarka 3D narzędziem przyszłości

Generalnie, drukowanie 3D, nazywane inaczej drukowaniem przestrzennym, to proces którego efektem jest wytworzenie realnego obiektu w trójwymiarze. W tym celu niezbędny jest projekt komputerowy. Oczywiście, drukarki tego typu mają swoje ograniczenia i daleko im jeszcze do urządzeń znanych z najbardziej popularnych seriali science-fiction, niemniej jednak jest to narzędzie na miarę przyszłości. Urządzenia stają się coraz bardziej przystępne i funkcjonalne. Specjaliści notabene twierdzą, że zwyczajny Kowalski nie będzie musiał długo czekać, na posiadanie drukarki przestrzennej we własnym domu.

Budowa drukarki jest dość prosta. Elementem bazowym jest tak zwane „łoże”, w którym składowany jest materiał wykorzystywany przez urządzenie. Zastosowana głowica drukarki różni się w zależności od tego, jaki efekt finalny chce się uzyskać. Najczęściej posiada źródło ciepła lub specjalną dyszę. Zasadniczo, drukarki przestrzenne można podzielić na dwa rodzaje: domowe oraz przemysłowe. „Paliwem” dla maszyn przeznaczonych do użytku domowego są najczęściej tworzywa sztuczne, między innymi nylon czy Laywood, tworzywo będące kompilacją drewna oraz plastiku. Drukarki przemysłowe, zdecydowanie bardziej zaawansowane, wykorzystują o wiele szersze spectrum materiałów, od plastiku po beton. Ciekawostka – wydrukować można nawet słodkości z czekolady.

Jak to się zaczęło?

Mogłoby się wydawać, że trójwymiarowe drukarki są nowością, jednak okazuje się, że pierwsze tego rodzaju urządzenie zostało skonstruowane na początku lat 80. Ojcem technologii był Charles Hull. Projektant zastosował w swoim dziele stereolitografię, wykorzystującą polimery. Laser maszyny miał za zadanie utwardzać nakładane na siebie warstwy tworzywa. Niedługo potem, bowiem w 1988 roku, kolejny wizjoner – Scott Crump, opracował technikę osadzania topionego materiału. Dysza, która jest podstawą całego procesu, przepuszcza odpowiedni materiał, jednocześnie powodując jego topnienie. Od tego czasu, drukowanie przestrzenne jest stale unowocześniane.

Blaski i cienie druku przestrzennego

Nietrudno wskazać zalety wykorzystania drukarek przestrzennych. Oszczędność czasu, możliwość okrojenia procesu produkcyjnego do jednego narzędzia, mniejsze koszty – to wszystko sprawia, że świat z zapartym tchem czeka na kolejne osiągnięcia w tej dziedzinie. Warto jednak podkreślić, że w tym przypadku również pojawiają się liczne kontrowersje. Jedną z najważniejszych obaw jest możliwość „wydrukowania” broni dla własnego użytku. Nie są to jedynie czcze przypuszczenia. Taka próba została podjęta przez grupę Defense Distributed i zwieńczyła się sukcesem. Oczywiście, broń była daleka od doskonałości, pozwala na oddanie jedynie pojedynczego strzału, niemniej jednak to dowód na to, że zagrożenie jest realne. Na szczęście, drukarki, jakie są w zasięgu użytkowników domowych nadal gwarantują mocno ograniczone możliwości. Nowocześniejsze urządzenie zostało wydrukowane przez Solid Concepts, które pozwalało już na wykorzystanie 50 magazynków.

Więcej informacji można uzyskać na stronie bibusmenos.pl

Copyright (c) netFORMATOR.pl